28 września 2012

Muzeum Miasta Malborka - trudne relacje

Zastanawiam się od lat, dlaczego nigdy w Malbork po 1945 roku nie powstało muzeum upamiętniające historię tego miasta. Przecież ta historia jest tak bogata, od dziejów pradawnych do czasów współczesnych. Dlaczego? Przyznam, że nie wiem.
W obecnych czasach jedynym miejscem gdzie pamiątki związane z Malborkiem znajdują się w formie wystaw jest Hamburg, mamy trochę rozproszonych zbiór w różnych miejscach w instytucjach w Polsce, a także dużo drobnych pamiątek wśród kolekcjonerów i mieszkańców.
Członkom stowarzyszenia Heimatkreis Marienburg nie udało się dojść do porozumienia z władzami Malborka i przynajmniej ta droga pozyskania pamiątek na chwilę obecną wydaje się zamknięta, co nie znaczy, że miasto, a właściwie jej władza nie może na własną rękę tworzyć Muzeum Miasta Malborka pozyskując pamiątki z innych źródeł. Chcieć znaczy móc.
Z drugiej strony nie dziwię się nieufności stowarzyszenia wobec Urzędu Miasta. Tyle spraw, tyle rzeczy zrobionych nie tak jak wydawałoby się powinno być. Trudno.
Pozostaje teraz inwencja władz miasta i ewentualne inicjatywy obywatelskie


link do artykułu - fragment


Decyzję o pozostawieniu zbiorów w Hamburgu członkowie stowarzyszenia Heimatkreis Marienburg podjęli podczas 36 zjazdu w Königswinter nad Renem. 

- Okazało się, że dawnym malborczykom brakuje zaufania względem obecnych władz Malborka - informuje Bodo Rueckert, przewodniczący Heimatkreis Marienburg. 
...
Kolejne głosowanie nad losami Marienburg-Archiv odbędzie się najpóźniej 1 października 2014 roku.



2 komentarze:

  1. Muzeum, jak muzeum bo kto by to utrzymywał ale MZM mogłoby poświęcic trochę miejsca na jakąś stałą ekspozycję, w którejś sal na zamku a może w domu Steinbrechta czy "klasztorku", coś na wzór "Miasta przy zamku 1845-1945". Przy okazji magazyn zamkowy by przewietrzono.

    OdpowiedzUsuń
  2. Utrzymywać powinien inicjator pomysłu lub podmiot wiodący. W tej chwili wydaje się, że głównym pomysłodawcą lub też liderem jest UM. Co i jak zostanie uzgodnione i z kim to już kwestia może najbliższych lat. Czy uwzględniona zostanie strona społeczna w projekcie? Kto wie.
    Same zbiory i forma ich pozyskania to tak naprawdę sprawa marginalna.

    OdpowiedzUsuń