2 listopada 2012

Wiadomo jak będzie wyglądał Kościół Zamkowy

Co prawda ani słowa o figurze, ale można poczytać tutaj o odbudowie:

Fragment:

Naukowcy długo się spierali, czy sklepienie kościoła zamkowego powinno odzyskać wygląd oryginalnego sklepienia gwiaździstego, czy jednak powinno ono nawiązywać do czasów nowożytnych i zostać odtworzone w taki sposób, by uwidocznić zniszczenia świątyni z czasów II wojny światowej. Dyrektor Muzeum Zamkowego długo się wsłuchiwał w argumenty zwolenników obu koncepcji i podjął decyzję. 

- Jestem za tym, by do kościoła wróciło oryginalne, średniowieczne sklepienie - mówi Mariusz Mierzwiński, dyrektor Muzeum Zamkowego. 

To jednak nie oznacza, że wszyscy są przekonani co do słuszności tej decyzji. To tylko pokazuje, jak ważny jest to temat dla muzealników. 

- Mówiłem to już wcześniej i pan dyrektor zna moje zdanie. Traktuję kościół jako rodzaj pomnika zdarzeń z 1945 roku, kiedy to świątynia została zniszczona - mówi Bernard Jesionowski, starszy kustosz muzeum. - Podtrzymuję to, że sklepienie powinno ukazywać ogrom zniszczeń z czasów wojny. Większość przedstawicieli środowisk naukowych opowiedziała się jednak za rekonstrukcją.



Cóż... ja osobiście jestem zwolennikiem pozostawienia na zamku śladów zniszczeń II wojny światowej, jako też ogromu pracy i wysiłku konserwatorów w odbudowie i przywróceniu miejsca i zabytku. No ale decyzja została po wysłuchaniu podjęta. Ubolewam nad tym. Trudno. Moim skromnym zdaniem brakuje próby zachowania równowagi.
Benku masz całkowitą rację.

10 komentarzy:

  1. Idąc dalej za tym tokiem myslenia zamek nigdy nie podniósłby się z gruzów. Ludzie chcą wiedzieć jak zamek wyglądał za czasów krzyżackich (mniej więcej). To, że Rosjanie i Niemcy zniszczyli zamek nie oznacza, że musimy teraz tą ruinę podziwiać. Zniszczenia można utrwalić na filmie i zdjęciach. To jest tylko moje skromne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nikt nie mówi aby pogląd dotyczący jednego wnętrza trzeba rozciągać od razu na całą doktrynę konserwatorską. Dalej iść za tym tokiem myślenia zresztą się nie da, bo zamek już jest odbudowany i to bardzo "mniej więcej" jak za czasów krzyżackich ;-) To ostatnie ślady żywej historii, czasów może nie tak odległych ale za to 100% oryginalne. Czyli pytanie brzmi czy zniszczyć bezpowrotnie zabytek oryginalny w imię kreacji pseudokonserwatorskiej. Ale to tylko moje skromne zdanie. I tak Ci co decydują pewnie wiedzą lepiej. Na filmie i zdjęciach to można dużo zobaczyć ale czy to to samo?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak najbardziej cieszy mnie decyzja odnośnie pełnej konserwacji. Zamek powinien możliwie najmocniej wrócić do swojego stanu sprzed II WŚ. Jeśli komuś zależy na zachowaniu świadectwa zniszczeń - od tego są wystawy, relacje i zdjęcia. To trochę tak jakbyśmy mieli zacząć narzekać że Zamek Królewski w stolicy jest w pełni odbudowany po wojnie zamiast zostawić jakieś sale w ruinie, upamiętniając spalenie budynku w 1939 - zalatuje to trochę absurdem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Luke przecież nikt nie napisał o nieodbudowywaniu zamku, nie ma co uogólniać wypowiedzi, chodzi o taką restaurację kościoła by pozostawić świadectwo dawnych czasów. Warto zgłębić temat (Luke, SroQ) Benkowi chodzi o strop kościoła, czyli pokrywa, która spaja budynek, a która ukazuje wysiłek o ogrom zniszczeń budowli.
    Dysputa i tak jest oczywiście jałowa bo kości zostały rzucone :-) Po odbudowie bramy nowej nie będzie śladu II wojny światowej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozumiem Cię Jacek, trochę poszedłem daleko, jestem miłosnikiem Sredniwiecza ale przecież bez tego stropu to nie będzie to samo. Poza tym to nie jest tak jak w przypadku zamków odbudowanych z pustaków, bo zachowało się wiele zdjęć i elementów, które da się odrestaurować itd. Ten kosciół był tak znaczący dla zamku i zakonu, że można troche uogólnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś tam, tych kompromisów trzeba szukać :)

      Usuń
    2. Sklepienie zdaje się znajdowało się poniżej obecnej wysokości stropu. Więc nie trzeba go zdejmować. :) Zresztą, jakoś technicznie to będzie pewnie rozwiązane. Ja osobiście z tej decyzji bardzo się cieszę... Tych sklepień bardzo brakuje w tym wnętrzu.

      Usuń
  6. Ja się nie godzę z niszczeniem (paradoksalnie) obecnego stanu kościoła. To jest miejsce, które milczy, szepce, mówi i krzyczy jednocześnie. Nie oblewajmy lukrem wszystkiego wokół...

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że kierując się estetyką (chyba) podjęto tak daleko posuniętą w skutkach decyzję i zniknie ten ostatni przyczółek widocznych jeszcze na Zamku zniszczeń wojennych. Kościół w obecnym stanie robi na zwiedzających go turystach ogromne wrażenie jako namacalne świadectwo wojny i skłania do refleksji. Z moich osobistych spostrzeżeń mogę dodać, że turyści najczęściej ten stan akceptowali i nie wykazywali aż tak dużego zainteresowania odbudową Kościoła. Ślady wojny to przecież tragiczna ale też bogata i ciekawa historia. Po co je zacierać?D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam jedno pytanie do naukowców, historyków zamku. Załóżmy że wielki mistrz Krzyżacki np. Konrad von Jungingen wstaje z grobu i co widzi jaki zamek Krzyżacki, na ile podobny, oryginalny do rzeczywistego a może patrzy na niego i się zapyta Was is das? Na ile on jest oryginalny i podobny do zamku z jego czasów? Chciałbym znać odpowiedź jakiegoś znawcę tematu w tej dziedzinie. Prosiłbym o odpowiedź na adres e-mail Jano1920@interia.pl

    OdpowiedzUsuń