30 września 2012

Muzeum Miasta Malborka - projekt realny? Kawiarenka Obywatelska

informacja MC2

Malborskie Centrum Kwadrat serdecznie zaprasza wszystkich mieszkańców, zainteresowanych ideą powstania Muzeum Miasta Malborka, na spotkanie, które odbędzie się w ramach tzw. Kawiarenki Obywatelskiej. Tym razem spotkamy się w gościnnych progach Jazz Club Spiżarnia przy ul. Dworcowej 23 (obok wieży ciśnień) 6 października (sobota) o godz. 16:00.
O potrzebie stworzenia muzeum historii naszego miasta mówi się od lat, jednak jak dotąd takiej placówki w Malborku nie ma. Dlatego warto porozmawiać i o samej idei, i o przyszłym kształcie muzeum, jego statusie, zadaniach, które będzie realizowało, propozycjach ewentualnej lokalizacji. 
Przyjęliśmy na siebie rolę animatora, który zintegruje przedstawicieli różnych środowisk, tych obywatelskich, ale też potencjalnych instytucjonalnych partnerów. Wierzymy, że poprzez takie działania przyspieszymy znacznie moment otwarcia Muzeum Miasta Malborka. 



17 komentarzy:

  1. Czy jest dostępna analiza SWOT projektu, czy na razie są to jeszcze hasła i marzenia? :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. To trzeba było od razu napisac, że pytanie w tytule postu to pytanie retoryczne :-)) Ale i tak miło, że są entuzjaści, którym coś się chce :-) ale może też powinni zejśc na ziemię :-)))

      Usuń
  3. Temat wpisu jest tematem spotkania w kawiarence nadany przez organizatora. Myślę, że wszystko w swoim czasie, w Malborku bywa wolniej niż w wielkich społecznościach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Sztumie i Nowym Dworze Gd. widać, że się udało (chociaż nie wiem jak tam z frekwencją) ale wydaje mi się, że ze względu na zamek paradoksalnie może być trudniej bo muzeum będzie z definicji w jego cieniu. Skoro niewielu (chyba) jest zwiedzających oba kościoły, to muzeum musiałoby zaproponować coś naprawdę interesującego jeśli nie miałoby być skierowane tylko do garstki miłośników miasta. Ale to wszystko i tak, jak zrozumiałem, patykiem na wodzie pisane :-).

      Usuń
  4. Nie będzie w cieniu. Mamy JEDNĄ atrakcję turystyczną tego rodzaju. Wielka, bo wielka, ale tu nie o rozmiary chodzi, a o to co będzie w środku i o czym będzie. Proszę pojechać przykładowo do Torunia, gdzie muzeum jest na co 2-3 większej ulicy starówki. I nie świecą pustkami.
    Jedynym problemem mogą być... tamtejsi...hmm.. zapewne się Państwo domyślą, którzy prawdopodobnie w zatwardziałości sięgającej czasów PRL będą łypać na to niepocieszonym okiem. Nikomu nie ubliżam, po prostu widzę jaka tam jest tendencja.

    A ile rzeczy z zaparchaciałych magazynów MZM można by było wynieść do takiej placówki, które tam nigdy nie ujrzą światła dziennego.

    Kiedyś miałam plan, może po studiach zrobić coś takiego.. Studia się kończą i nie wiadomo gdzie się wyląduje, gdzie wiatry ponisoą..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że władze miasta (jeśli je masz na myśli) zanim wydadzą pieniądze, na projekt do którego potem co roku będą musiały dokładac wolałyby miec jakąś bardziej materialną podstawę podjęcia decyzji niż Twoje przekonanie :-) A, że MZM mogłoby przewietrzyc swoje magazyny to fakt. Pewnie możnaby adoptowac na takie muzeum np. kościół św. Wawrzyńca albo jakiś inny budynek na Przedzamczu ale jak Jacek stwierdził trzeba wrócic na ziemię :-).

      Usuń
    2. Z całą pewnością warto rozmawiać, bo przestrzeni lokalowych jest sporo, a potrzeba dużo dobrej woli wielu stron, tak mi się przynajmniej wydaje.

      Usuń
    3. Był jeden idealnie nadający się budynek, w którym można było zrobić kilka ciekawych rzeczy. Słodownia..

      Obecnie mamy Kaufland, który zapewne daje wiele radości i wiele miejsc pracy. Dodatkowo bardzo wkomponowuje się w resztki Słodowni i poniemiecki klimat tamtego rejonu miasta ;/

      Usuń
  5. Najważniejszy w całym przedsięwzięciu, tak jak na przykładzie Mater Dei, mc2 czy inicjatyw w Sztumie lub Nowym Dworze Gd. jest lider projektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to nie kwestia, działaczy a tych którzy chcą coś zrobić. Jeżeli chodzi o Mater Dei to trwa już kilka lat i końca nie widać prędzej MZM pozyska środki i odbuduje posąg niż fundacja uzbiera kasę Działacze działają a efektów nie widać. Tutaj trzeba ludzi zdecydowanych na efekt a nie samo działanie.

      Usuń
    2. Trochę to nie tak, Mater Dei nie może nic sama zrobić, wszystko zależy od tego co zostanie uwzględnione w dokumentacji związanej z odbudową kościoła, całą procedura przeciąga się od lat i być może w tym roku będzie wiadomo co i jak. Sytuacja Mater Dei jest skomplikowana w tej materii, może się okazać przecież, że figury nie będzie. Wszystko zależy od wizji, a z tym bywa różnie. Warto podkreślić, że biorąc pod uwagę działalność Mater Dei z punktu widzenia roku 2007, osiągnięto wielki sukces, udało się zebrać ludzi, zaangażować ich do działania, zebrać środki, rozpropagować ideę. Świetne osiągnięcie i to w Malborku ;-)

      Usuń
  6. Szkoda, że termin spotkania pokrywa się z dość masowym wyjazdem przewodników, a w tej chyba grupie może być trochę osób zainteresowanych problemem:-(((

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest to drugie spotkanie związane z tematem, przemyślenia z pierwszego spotkania tutaj --> http://mc2.malbork.pl/mc2/index.php?option=com_content&view=article&id=456:67-lat-temu-malbork-sta-si-polskim-miastem&catid=50:nprojektykawiarenki&Itemid=139

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak czas pozwoli to też przyjadę, jeśli można ? Fajnie, że u Was coś się w tym kierunku dzieje. Bo u Nas w Kwidzynie... szkoda gadać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadaj! :-) Co by nie było, to jest zawsze ciekawe spotkanie

      Usuń
  9. To bardzo optymistyczny i bardzo trudny projekt.

    OdpowiedzUsuń