23 lutego 2012

Skarby w malborskim kościele

W dniu 18 października 1959 r. w czasie oględzin centralnego ogrzewania przez Karola Kodrowskiego i Zenona Góreckiego w podziemiach kościoła św. Jerzego (obecnie MBNP przy ul. Słowackiego) odkryto zamurowaną niszę - grobowiec. 
W skrytce znaleziono w pozostawione przez Niemców wartościowe przedmioty, m.in. płaszcze skórzane, buty oficerskie, bieliznę, kilkadziesiąt srebrnych monet niemieckich z lat 1788, 1901, 1913, 1930, naczynia w kompletach po 9-12 i 15 sztuk, kryształy, srebrne tace i broń: cztery sztucery typu "Mauser", karabin 5-strzałowy i fuzję dwulufową. 
Ks. Feliks Sawicki, który zgłosił znalezienie tych przedmiotów Komendatowi Powiatowemu MO, był kilkukrotnie przesłuchiwany. Epilog historii "skarbów" rozegrał się w Sądzie Wojewódzkim w Gdańsku. Władze prowadzące dochodzenie w tej sprawie przekazały większość znalezionych przedmiotów Wydziałowi Finansowemu PPRN celem licytacji. Dalszy los znaleziska nie jest znany.

...a rok wcześniej w 1958 podczas prostowania zwieńczenia wieży znaleziono w metalowej kuli srebrne monety pochodzące z malborskiej mennicy z podobiznami Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy.

Wg Wiesława Jedlińskiego



zdjęcia: archiwum parafii

4 komentarze:

  1. Ten kościół lub na starym mieście warto by dokładnie przeszukać, bo pewnie nie jedna rzecz jest tam ukryta przez szkopów

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę też napiszę o św. Janie, też sporo ciekawostek tam jest

    OdpowiedzUsuń
  3. Z doświadczenia wiem, że lepiej o skarbach i kopaniu nigdzie nie pisać. Jakiś czas po remoncie cmentarza, podczas którego dużo elementów z piaskowca wykopaliśmy spod ziemi, pojawiły się hieny i poszukiwacze skarbów... Jakiś debil (przed remontem) rozbił płytę z lastryka w drobny mak, bo jego detektor wykrył "coś" - tym czymś był metalowy wieniec z resztkami kwiatów (pełno takich było przed wojną). Zgodnie ze zwyczajem lokalnym pozostałości po pogrzebie np. tabliczka z krzyża lądują pod nagrobkiem gdy się go stawia... Byli również i poszukiwacze "tuneli" do kościoła, skarbu utopionego przez Niemców w bagnie, lub w grobie. Wkopy, wkopy, wkopy...

    Po poszukiwaczach przyszli gimnazjaliści i z tych wkopów zrobili sobie latryny. I to wszystko w kilka miesięcy. Cała robota od nowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety mam tego świadomość na przykładzie kopania na Starym Mieście w Malborku

    OdpowiedzUsuń