3 lutego 2012

Max Halbe - najznakomitszy (?) mieszkaniec Malborka

Chyba najwybitniejszym mieszkańcem Marienburga był Max Halbe. Urodził się co prawda w 1865 r. w Koźlinach ale w latach 1875-1883 uczył się w Gimnazjum Miejskim w Malborku (a nie jak to można przeczytac w wikipedii - w Gdańsku), a po jego ukończeniu studiował germanistykę na uniwersytecie w Heidelbergu. Był czołowym (obok Gerharda Hauptmanna) przedstawicielem niemieckiego dramatu naturalistycznego. W 1893 r. ukazała się jego pierwsza sztuka "Młodośc" (wyd. polskie w 1896 r.).

W 1925 r. z okazji 60-tych urodzin otrzymał honorowe obywatelstwo Malborka i Gdańska. W Malborku przy tej okazji wmurowano tablicę pamiątkową w ścianę domu, w którym mieszkał w "Wysokich Podcieniach". 

fotografia pochodzi ze strony www.marienburg.pl

Motyw Malborka pojawiał się kilkukrotnie w twórczości Halbego m.in. w dramacie Heinrich von Plauen (1933 r.).

Halbe cieszył się dużym uznaniem zarówno w okresie Republiki Weimarskiej, jak i III Rzeszy a jego twórczośc mieściła się również w nurcie "Die Blut-und-Boden-Dichtung" aprobowanym przez władze.

Portretował go m.in. Lovis Corinth (a także jego żonę i szwagierkę).


Tutaj Max Halbe drugi od prawej, poniżej portet jego żony Luise


Jeszcze za życia jego twórczośc wyszła z mody. Zmarł w 1944 r.

Twórczośc Maxa Halbe nie jest w Polsce wydawana z dwóch względów - po pierwsze dramat naturalistyczny generalnie nie jest trendy, po drugie dzieła Halbego miały silny antypolski charakter. Tak np. "W jego dramacie naturalistycznym Die Jugend występuje postać polskiego kapłana von Schigorskiego – niepoprawnego fanatyka wiary katolickiej i polskości. W swoim zaślepieniu prześladuje on niemieckiego studenta Hansa i przyczynia się pośrednio do śmierci jego ukochanej Annchen. Kapłan potępia wszelką radość życia, jest nietolerancyjny, ponury, nieufny, a nawet gwałtowny. Halbe przeciwstawia mu postać niemieckiego proboszcza Hoppego, którego kreśli bardzo pozytywnie. Jednak w jednej scenie Hoppe ostrzega von Schigorskiego, że mógłby go zmiażdżyć pięściami. Poglądy Hoppego ustawiają go więc jako nosiciela idei Halbego, obejmujących raz biblijną dobroć i tolerancję, a innym razem groźbę przemocy wobec Polaka. Inaczej należy odczytać postać Annchen o polsko-niemieckim pochodzeniu. Halbe nakreślił jej obraz wykorzystując XIX-wieczny stereotyp egzotycznej dla Niemców i uwodzicielskiej „pięknej Polki” słowiańskiej.



Przeciwstawia jej jednak postać z innego swojego dramatu Das wahre Gesicht, postać Korduli Bielicky. Jako córka wojewody malborskiego wychodzi ona za mąż za niemieckiego pułkownika z Gdańska w celach wyłącznie politycznych. Za pomocą licznych intryg i zdrad małżeńskich doprowadza swojego męża do gotowości zdrady miasta na rzecz Polski. Jest pozbawiona skrupułów moralnych, jest cyniczną, wręcz demoniczną kobietą, która doprowadza do zguby także innych mężczyzn niemieckich. Halbemu chodziło tu o przedstawienie podstępności polskiej. Porównanie Annchen  z Kordulą wskazuje na zmianę stereotypu Polki w dramatach Halbego: na miejsce rozpowszechnionego jeszcze w XIX wieku stereotypu „pięknej Polki” wszedł stereotyp „Polki-ladacznicy”. (Eugeniusz Klin – Stereotypy etniczne w literaturze w: Wokół stereotypów Polaków i Niemców pod red. W. Wrzesińskiego, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1991).

5 komentarzy:

  1. Rzeczywiście postać wybitna a jego twórczość znakomita. Szczerze i mało kulturalnie - szkoda, że szkop tak długo żył.

    OdpowiedzUsuń
  2. Twórczość Maxa Halbe nie jest w Polsce wydawana z trzech względów.

    Po pierwsze:

    - dzieła Halbego miały silny antypolski charakter,

    po drugie:

    - dzieła Halbego miały silny antypolski charakter,

    i po trzecie:

    - dzieła Halbego miały silny antypolski charakter

    OdpowiedzUsuń
  3. "Antypolskich" autorów pewnie znalazłoby się więcej - i Styron, i Kosiński ... a przecież "Wybór Zofii" i "Malowanego ptaka" można kupic, zresztą przy pewnej dozie cierpliwości można trafic na polskie wydanie "Młodości". Twórczośc naturalistów to już "przeżytek" poza najwybitniejszymi autorami i pewnie poza Polską też nikt by nie zaryzykował wydania np. Dygasińskiego.

    OdpowiedzUsuń
  4. ANTYPOLSKICH autorów pewnie znalazłoby się więcej - i Styron, i

    Kosiński ... a przecież "Wybór Zofii" i "Malowanego ptaka" można kupic, zresztą przy pewnej dozie cierpliwości można trafic na polskie wydanie "Młodości". Twórczośc naturalistów to już "przeżytek" poza najwybitniejszymi autorami i pewnie poza Polską też nikt by nie zaryzykował wydania np. Dygasińskiego.

    Pewnie tak...

    OdpowiedzUsuń