17 grudnia 2011

Kolejny grób z czasów II wojny światowej w Malborku

Trwają prace budowlane przy zamku w Malborku, odkryto zbiorowy grób, sam już nie wiem, który to już grób, kolejne prace, kolejne ciała. Ile to już ciał tysięcy ludzi odnalezionych w Malborku, którzy zginęli lub zmarli w 1945 roku? Jakie piekło tu się odbyło. Co tu się działo? Czy kiedyś poznamy tą historię?
Trwają prace przy Szkole Łacińskiej na Starym Mieście. Co tam?

3 komentarze:

  1. Umierali bezimiennie. Nikt ich już nie oczekuje, nikt o nich już nie pamięta, ale oni przypominają nam o bezsensie wojny i kruchości życia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Umierali bezimiennie ... ale ich bliscy jeszcze czasami o nich pamiętają. Czasami - jeśli jeszcze trwają, jeszcze żyją. A trzeba o nich pamiętać... by nie wróciło zło. Oni są stróżami pokoju, pamiąć im się należy. Tu - gdzie zginęli. Oni czekają na tą pamięć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zginęli tu, zasypały ich gruzy, bądź zasypał ich ktoś. Po wojnie ciała "walały się" dosłownie wszędzie. Dziadek mój przybyły tuż po wojnie i pracujący przy odbudowie dachu(?) kościoła św. Jana widział wystające z ziemi kości. Ojciec widział w pobliżu tegoż kościoła grób (być może masowy?) w jakiejś dziurze w ziemi, jak dobrze zrozumiałam wymurowanej? Babcia dosłownie tuż po wojnie, chodząc na zamek spotykała jeszcze Niemców z bronią, przed którymi uciekała jakimś mostkiem. Takich historii nikt już nie pamięta..

    OdpowiedzUsuń