12 marca 2012

Sen o Starym Mieście w Malborku

Wielu ludzi w Malborku, a może i nie tylko w tym mieście, zastanawia się: Dlaczego po wojnie nie odbudowano Starego Miasta w Malborku z całym jego pięknem, nutką tajemniczości, urokiem architektury?... No właśnie dlaczego?
Pada przykład Elbląga, jest Gdańsk... ale nie Malbork. Ciekawą wypowiedź rzucając cień na całą historię sformułował  Antoni R. Chodyński w swojej książce o Malborku wydanej przez Arkady lata temu.


Czy to jest odpowiedź? Może Malbork nie miał szczęścia w stosownym czasie do stosownych ludzi mogących podjąć stosowne decyzje.

...tylko obecna nazwa malborskiego osiedla "Stare Miasto" brzmi tak kuriozalnie, tak ładnie by pasowało przywrócić Osiedle XX-lecia PRL jako relikt i pomnik dawnych, niezbyt szczęśliwych dla miasta czasów.

8 komentarzy:

  1. niska zawartość zabytkowa kamienic??? co to za głupoty?

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy głupoty? Może to w latach 50/60'tych jedyny słuszny punkt widzenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam się, ale podejrzewam względy ideologiczne niestety... Mam nadzieję, że to się kiedyś uda odkręcić. Mnie się rekonstrukcja starówki marzy w Malborku, bo tak mi zgrzyta z ratuszem i wieżami ten modernizm, że zęby bolą.

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja mieszkam w drugiej klatce od prawej ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezależnie od ideologicznego kursu traktowania po macoszemu terenów "odzyskanych" w latach 50-tych, to w przypadku Malborka trudno raczej było uznać ruiny domów mających wówczas ok. 50 lat za zabytkowe. Dla jasności - nie żebym uważał, że architektura osiedla XX-lecia jest ciekawsza niż wcześniejsza, niemiecka zabudowa :-). Ale architektonicznie nie były to jakieś prekursorskie, wybitne realizacje i mieściły się w trendzie typowym dla prowincjonalnych miast niemieckich, i pogląd, który przytoczył ARC nie był odosobniony. Łatwiej więc było podjąć decyzję o wybudowaniu na jego miejsce czegoś całkowicie nowego - niestety. Dzisiaj widać, że było to błędem zarówno jeśli chodzi o funkcje jak i estetykę. Więcej szczęścia w nieszczęściu miał Elbląg, nie mówiąc o Gdańsku.

    OdpowiedzUsuń
  6. W latach 60 pojawił się inwestor, który chciał odbudować Stare Miasto chciał za to dwa domy będące jego własnością przed wojną. Rada ówczesna nie zgodziła się bo jakże wszystko wspólne a tu dwa domy prywatne (z opowiadań świadka wydarzeń z tamtych lat).
    A artykuł w gazecie? Czy kiedykolwiek napisano prawdę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście chodzi o książkę nie gazetę

      Usuń
  7. Odbudowanie starówki miałoby w dzisiejszych czasach wiele plusów. Po pierwsze zakładają ze na podcieniach nie byłoby samych aptek i banków. To mielibyśmy kawiarnie,restauracje,pizzerie itp. dla turystów którzy po zwiedzaniu zamku mogliby się tam udać.... Jednym słowem gdybym był miliarderem przesiedlilbym tymczasowo ludzi , wyburzylbym te szpetnę bloki i zrekonstruowal starówkę.

    OdpowiedzUsuń