5 stycznia 2012

List jeńca Stalagu XXB - tłumaczenie

Kilka dni temu zamieściłem list jeńca wysłany do Paryża z obozu jenieckiego w Malborku w roku 1944.
Oto tłumaczenie tego listy wykonane przez Pawła Głogowskiego i Yves Brion, którego ojciec był również jeńcem tego stalagu.

Bardzo dziękujemy!

Tekst oryginalny:


N° 77 = Ma bien grande Chérie = J'ai reçu le paquet contenant le reste de mon complet et tout ce qui l'accompagnait en parfait état. J'ai déjà revêtu une partie de l'ensemble... inutile d'insister combien je me suis trouvé léger, léger...! Il fait si chaud depuis qques jours que je suis heureux de pouvoir me mettre à mon aise, le soir, après le travail. Je crois d'ailleurs, que la chaleur ne doit pas vous épargner non plus, n'est-ce pas chérie ? Ceci me rappelle certains souvenirs de ton aversion pour la chaleur excessive. Je te vois encore comme si c'était en ce moment... or il y a plus de quatre années de cela. Je crois d'ailleurs que tu préfères souffrir de la chaleur que du froid, surtout par les temps qui courent. Ta dernière lettre me cause bien des soucis au point de vue ravitaillement. Je me demande comment vas-tu tenir le coup si ça dure trop longtemps. Je dois tout de même t'avouer que j'ai souri lorsque j'ai lu que tu avais débouché une bouteille extraite dessous la baignoire... J'espère que tu ne l'as pas liquidée en une seule fois ! Ou alors, tu as omis de m'écrire que tu étais un peu pompette ! Sait-on jamais ? Pour que tu aies eu cette idée et ce désir il a bien fallu que tu te sentes fatiguée ou cafardeuse et que tu éprouves un réel besoin de te remonter physiquement ou moralement. Évidemment, tu ne pourras plus me répondre exactement à moins que tu n'aies réédité ton petit extra, auquel cas tu n'oseras peut-être pas ! Pourtant tu sais ma chérie que je préfèrerais que tu en profites, puisque tu en as besoin, plutôt que de les laisser dans un coin au risque d'être détruites et perdues pour tous les deux. Le jour où je rentrerai, ma joie se passera facilement de stimulants. Ta vue, ta présence suffiront à mon bonheur. Mes plus tendres baisers et mes caresses savoureuses. Edmond.




Tłumaczenie:


Nr 77 = Moja Najukochańsza! =  Otrzymałem paczkę zawierającą resztę mojego ubrania i wszystko co mi towarzyszyło w idealnym stanie. Założyłem już część zestawu… nie da się opowiedzieć jak lekkim teraz się czuję, jak lekkim! Jest tak strasznie gorąco od kilku dni, że jestem szczęśliwy mogąc się ubierać swobodnie, zwłaszcza wieczorami, po pracy. Sądzę, że upał nie oszczędza także i Was, prawda kochanie? Wspominam często Twoją niechęć względem przesadnego gorąca. Widzę Cię jeszcze, jakby to było w tej chwili… a to już ponad cztery lata minęły. Sądzę jednak, ze wolałabyś raczej cierpieć z gorąca niż z zimna, tym bardziej w czasie, który upłynął. Twój ostatni list zmartwił mnie, jeśli chodzi o kwestię zaopatrzenia. Zastanawiam się, jak sobie poradzisz, jeśli to potrwa jeszcze zbyt długo. Muszę Ci też wyznać, że śmiałem się czytając, że wykończyłaś butelkę schowaną pod wanną… Mam nadzieję, że nie wypiłaś jej całej za jednym zamachem! Albo, w przeciwnym razie, zapomniałaś napisać, że trochę się wstawiłaś! A bo to wiadomo? Z tego, ze miałaś taki pomysł widzę, ze musiałaś się czuć bardzo zmęczona i przepracowana, i ze potrzebowałaś naprawdę poprawić sobie nastrój psychiczny oraz morale. Oczywiście, nie będziesz mi już mogła odpowiedzieć dokładnie, chyba, że wypijesz być może jeszcze jakąś butelkę! Mimo to kochanie, wiesz, że wolę byś korzystała z okazji, jeśli czujesz taką potrzebę, niż żebyś siedziała w kącie ryzykując załamanie, zgubne dla nas dwojga. W dniu, kiedy powrócę, moja radość obejdzie się swobodnie bez dodatkowych stymulantów. Twój widok, Twoja obecność wystarczą do mego szczęścia.
Moje najczulsze pocałunki i smakowite pieszczoty.


Edmund



2 komentarze:

  1. Piękne to czasy bez fb bez skyepa czysta miłość przelana na papier! Dziejszy pęd życia przesłania nam tak wielką kwintesencję korespondencji miłości pisanej. W tamtych czasach człowiek potrafił zatrzymać się na chwilke, zaglądnąć do swojego serca z którego szept czułych słów przelewał sie na na papier.hmmmm.......

    OdpowiedzUsuń