2 kwietnia 2012

Malborska "Biblia Pauperum"

Co prawda, znawcy tematu pewnie się obruszą, bo to ani nie książka ani nie średniowiecze ale trudno uniknąć tego skojarzenia patrząc na 72 obrazy znajdujące się w kościele MBNP przedstawiające sceny ze Starego i Nowego Testamentu (co ciekawe, o ile te ostatnie ułożone są chronologicznie, to te pierwsze wstawione są trochę "bez ładu i składu"). W Malborku znajduje się jeszcze jedno „seryjne” przedstawienie scen biblijnych – na Zamku Wysokim na kafelkach ozdabiających umywalkę (jak wieść gminna niesie, do dziś nie udało się zidentyfikować wszystkich przedstawień), a potem by zobaczyć kolejne najbliższe tego rodzaju malowidła trzeba jechać do katedry w Pelplinie.

fotografie dzięki uprzejmości Jacka Kmiecia
Kościół w obecnym kształcie powstał w latach 1707-14 z wykorzystaniem poprzedniej budowli. Empory, na których znajdują się malowidła częściowo istniały już w poprzedniem budynku kościoła i najstarsza ich część pochodzi z 1689 r. a ostatecznie zostały zakończone w 1732 r.
Autorami malowideł, które się na nich znajdują, byli malborżanie, przynajmniej z zamieszkania. Johann Martin Gunter, autor 41 przedstawień wykonanych w ciągu 14 lat a zakończonych w 1732 r. (jest też autorem zamalowanych malowideł na stropie z 1735 r.) znajdujących się w emporze północnej i wschodniej części empory południowej. Pozostałe 31 malował urodzony w Królewcu Georg Horck, który oprócz tego, że parał się w Malborku malarstwem prowadził aptekę i … browar. I być może to jego zaginione malowidło wiszące przed wojną na ścianie zakrystii zamieszczam powyżej (dziękuję za zwrócenie uwagi Anonimowemu :-) vide komentarz).
Panowie byli raczej sprawnymi rzemieślnikami niż artystami i pracowali zapewne zgodnie z założeniami stworzonymi przez innych. W każdym razie w kompozycjach nie byli zbyt oryginalni ale korzystali z dobrych wzorców. Ponad 30 malowideł wzorowanych jest na pracach Mattheusa Meriana St. (1593-1650), na którym wzorował się też Dahlberg (ten od planów Malborka w okresie Potopu, o czym już wspominałem w jednym z wcześniejszych postów) a autorami pojedynczych „inspiracji” byli także Joos Amman (1539-1591), Anton III Wierix (1596-1624), Abraham van Diepenbeeck (1596-1675) i Albert Flamen (1620-1674) a nawet szkoła Rubensa (Ostatnia wieczerza). Więc jak na taką „dziurę” jaką ówcześnie był Malbork inspiracje robią wrażenie i świadczą o tym, że zarówno pomysłodawca czy pomysłodawcy tematów, jak i obaj malarze byli „na bieżąco” z tym co się działo w szerokim świecie. (Bardziej zainteresowanych tematem odsyłam do publikacji B. Butryna, "Zespół obrazów z lat 1689-1732 na emporach w poewangelickim kościele św. Jerzego w Malborku", Studia Zamkowe t. III, Malbork 2009).

2 komentarze:

  1. Ilustracje wpisu nie są obrazami G. Horcka. Oba zdjęcia wykonano ok. 1987 r., siłą rzeczy nie należą do "strat z lat ok. 1945 - 1955", bo miej mniej więcej w tym czasie zapewne przepadły. O ile obrazek nr 2 to ewentualnie praca Horcka (?), to nr 1 z pewnością nie - to włoski obraz (z zamku ? całkiem prawdopodobne). Zaginione obrazy miały format wertykalnych prostokątów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za informację, sam miałem wątpliwości bo nawet na pierwszy rzut oka różnią się stylem i poziomem wykonania ale że pochodziły z tego samego źródła i określone były jako należące do kościoła św. Jerzego tak też i je "wstawiłem". Jak widać sprawdza się stara leninowska zasada zaufania "ufać to znaczy kontrolować"
    :-). Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za zwrócenie uwagi.

    OdpowiedzUsuń