8 maja 2011

Płyty...

Kiedyś bardzo mi zależało by uratować te płyty, rozmawiałem tu i tam. Teraz tylko co jakiś czas obserwuję jak ulegają zniszczeniu. Przychodzę... Robię zdjęcie... Odchodzę... Już się nagadałem :)

2 komentarze:

  1. W Malborku byłam może ze dwa razy w życiu, z czego raz natrafiłam właśnie na te płyty i ten cmentarz. Przegoniłam z nerwów dzieciaki, co sobie urządzały na nim małpi gaj, nie wiedząc, że skaczą po grobach.

    Może by się dało jednak coś zorganizować? Jednak. Wydział Sztuk Niepięknych z UMK mógłby wziąć na dyplom np. Albo akcja wolontariacka? Czasy się zmieniają, ludzie też.

    OdpowiedzUsuń
  2. może zwyczajnie wybierzmy się na "wykopki" i ratujmy co się da?
    // K. Winkler

    OdpowiedzUsuń